Policzna (pałac)


HISTORIA I STAN OBECNY

Pałac Przeździeckich w Policznej wybudowany został w drugiej połowie XIX wieku, według projektu inżyniera Jerzego Wernera.

Budynek skomponowany jest w duchu późnego renesansu francuskiego. Pałac jest dwukondygnacyjny, oblicowany czerwoną cegła, ujęty boniowanymi lizenami z piaskowca. W centralnej części budowli znajduje się trójosiowy ryzalit środkowy, nakryty dachem mansardowym z łupku, który poprzedza trójosiowy portyk podtrzymywany przez kanelowane kolumny doryckie. Spoczywa na nich taras pierwszego piętra. Ryzalit zwieńczony jest attyką, w której znajduje się herb rodu Przeździeckich. Charakterystyczne elementy pałacu zostały zaczerpnięte z architektury francuskiej, z czasów Henryka IV i Ludwika XIII.

Po zakończeniu II wojny światowej w wyniku reformy rolnej nastąpiła parcelacja majątku rodziny Przeździeckich. Pałac odremontowano i umieszczono w nim szkołę podstawową. Od 1982 roku mieścił się tu Specjalny Ośrodek Szkolno – Wychowawczy. Ośrodek zlikwidowano na początku lat dziewięćdziesiątych, a w roku 1997 pałac odzyskali dawni właściciele.


DOJAZD I ZWIEDZANIE

Policzna znajduje się na północ od Zwolenia, gdzie trzeba się kierować drogą 79 w kierunku Warszawy. Obiekt jest własnością prywatną.

Zobacz na mapie


Front

Od strony parku

Oficyna kuchenna z drewnianą galerią


Zdjęcia: Maciej Kusztal (2010)
Tekst: Marta Węgierska



17 Komentarzy do “Policzna (pałac)”

  1. Kasia napisał:

    Znam ten pałac. Mieszkali tam moi dziadkowie. Była tam wtedy Szkoła Specjalna, a mój ojciec chodzi wcześniej do szkoły podstawowej.

  2. Jan napisał:

    Ja też znam ten pałac. 8 lat chodziłem do szkoły podstawowej w Policznie (nie Policznej). W sali marmurowej mieliśmy czasami lekcje WF-u. Przed pałacem był piękny most, ale już w latach 60-tych został zniszczony.

  3. Karol napisał:

    Kasiu, Janku, nie posiadacie jakiś ciekawych zdjęć przedstawiających wnętrza pałacu? Pochodzę z Policzny i bardzo żałuję, że nigdy nie było mi dane ujrzeć jego wnętrz.

  4. Tadeusz napisał:

    Znam również ten pałac, także chodziłem tu do szkoły w czasie gdy jeszcze było w nim coś z orginału. W latach osiemdziesiątych w wyniku niby remontu przez miejscowych partaczy nie sądzę żeby pozostało tam wiele z orginału.W czasie gdy była tam szkoła podstawowa w pałacu mieszkało pięć rodzin min. obecny wójt gminy jak i ówczesny dyrektor szkoły z rodziną.W pałacu było też kino ze stałym repertuarem.W miejsu gdzie dzisiaj jest droga asfaltowa na wprost zawalonego mostu był mały domek przy bramie, tam też mieszkała rodzina.

  5. bartlomiej napisał:

    dziadek ze strony Mamy byl adiutantem kogos z rodziny Przezdzieckich z Policzna. Pan ten byl inzynierem chorujacym na pluca i w zwiazku z tym przeniosl sie do miejscowosci letniskowej: Garbatka. tam pracowal w dystylarnii. pomarlo mu sie mlodo, jeszcze przed wojna. Babcia pracowala u tego Pana jako gosposia. milo zobaczyc zdjecia palacu zwiaznego z historia miedzyinnymi mojej rodziny. dziekuje.

  6. martynan napisał:

    tez tam byłam, niestety tylko z zewnątrz. Palac piękny, choć dzien zwiedzania był ponury, a na drzewach pełno czarnych, krzyczacych wron. palac wyglądał wtedy jak sceneria horroru. chętnie obejrzałabym zdjęcia z jego przeszłości

  7. Tadek K. napisał:

    Bardzo lubię czytać o Mojej Pięknej miejscowości Policzna,do pałacu chodziłem do szkoły przez 8 lat,w pałacu było kino,chodziłem na poranki i filmy.Pamiętam obsługę kina.W sali marmurowej odbywały się lekcje W_F, a także pamiętam występy,teatry a także wszelkjiego rodzaju zabawy Noworoczne/Choinki/.Na tarasie od strony parku odbywały się uroczystości Pierwszo-Majowe. To były bardzo piękne chwile.Wszystkich bardzo gorąco pozdrawiam z tak Pięnego Miejsca.

  8. Janina napisał:

    Coś mało tych osób miło wspominających,szkoda,bo każda historia nawet ta najkrótsza,to przeżycia osobiste,cofające nas w czasie,dające choć małą chwilkę zadumy nad tym,co odeszło i nigdy nie wróci.

  9. Kasia napisał:

    Piękny pałac. Czy ktoś wie, czy aktualnie istnieje możliwość wejścia na ten teren i obejrzenia chociaż z zewnątrz tego obiektu? Będę wdzięczna za każdą informację.

  10. Maciej napisał:

    Przyjaciele!!! Znam dobrze pałac i okolice.
    Zachęcony Waszymi wpisami odbyłem ostatnio podróż “sentymentalną” do miejsc dzieciństwa i
    przeżyłem szok. Gorzelnia ograbiona z apara-
    tury straszy walącymi się murami, zabudowania
    gospodarcze /stodoła, stajnie, bud. biur/ ode-
    szły w niebyt, 300 i 400 letnie dęby już nie
    istnieją. Wyciął je w ubiegłym roku jakiś miejscowy bezbożny watażka choć jak pamiętam
    miały przyczepione tabliczki z napisem: Pomnik Przyrody Prawem Chroniony. Jak widać
    nie pomogło co mogę skomentować – Jakie prawo
    taka ochrona. Mam zamiar udać się w w/w
    sprawach do władz gminy Policzna do Nadleśnictwa Lasów Państwowych i wreszcie do
    Prokuratura Rejonowej w Zwoleniu z zawiado-
    mieniem o możliwości popełnienia przestępstwa.
    Serdecznie pozdrawiam Policzniaków i wszyst-
    kich ludzi związanych emocjonalnie /serdecznie/
    z naszą “MAŁĄ OJCZYZNĄ”

  11. Jolanta napisał:

    Znam ten pałac wychowałam sie niedaleko ale nigdy nie chodziłam do tego miejsca, jaeszcze za czasu istnienia tam ośrodka szkolna-wychowawczego ukazał się bardzo ciekawy artykół który niedawno znalazłam w starociach,był tam wywiad z pracującą tam nauczycielką/wychowawcą internatu, która twierdziła że tam straszy, podobno podczas prowadzenia zajęć działy się tam dziwne rzeczy szkrzypiała podłoga i same zamykały sie drzwi…Mam prośbę ponieważ chciałam dowiedzieć się trochę więcej o tym miejscu i jego histori proszę o jakiś kontakt.

  12. Maciej napisał:

    Jak napisałem, tak też zrobiłem.
    W miesiącu maju złożyłem zawiadomienie w
    Prokuraturze Rejonowej w Zwoleniu zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na bezprawnym,
    samowolnym wycięciu 300 i 400 letnich dębów
    będących pomnikami przyrody, rosnącymi na
    terenie gminy Policzna.
    Właśnie otrzymałem zawiadomieni o umorzeniu
    sprawy bez podania powodów jej umorzenia.
    Mam nadzieję, że sprawca, który dokonał wyrębu
    tych dębów nie potraktuje tej decyzji jako
    przyzwolenia na wycinkę pozostałych.
    Liga Ochrony Przyrody oraz Konserwator Przyrody (biura w Radomiu) nie wykazały sprawą żadnego zainteresowania.
    A jeśli chodzi o strachy o których pisze Pani Jolanta to owszem straszy ale marazm
    i niedowład władz gminnych gdzie największą
    imprezą kulturalną (???) jest odpust na Św. Stefana.
    Gorzko mi !!!!!!

    Serdecznie pozdrawiam Policzniaków

  13. Dariusz napisał:

    Sugeruje skargę na prokuraturę (bezczynność, brak uzasadnienia przy odmowie itp.) Nie jestem prawnikiem, ale do póki instytucje prawa nie zaczną działać w naszym kraju tak jak powinny, a my nie będziemy tego egzekwować, to będzie bylejakość…..
    Pozdrawiam Cię Macieju serdecznie,
    bo widzę, że w odróżnieniu od wielu osób, którym powinno się chcieć, a się nie chce,
    Tobie się chce :-)
    Dariusz

  14. wojtek napisał:

    do Jana: a nieprawda, już w 1956 roku, (jak sprowadziliśmy się do Policznej), most był zniszczony. 6 lat chodziłem do szkoły podstawowej do pałacu, do 1962 r. Wojtek.

  15. wojtek napisał:

    Trochę wiem o tym pałacu. “w małym domku” koło bramy mieszkał pan Dumin z rodziną. Kino Wiejskie Stałe obsługiwał pan Lipkowski. Na teren pałacowego parku obecni właściciele nie życzą sobie zwiedzających. Mnie się udało – akurat w obiekcie był dawny nauczyciel – poznał mnie. Wojtek (piszę o latach 1955 – 1962)

  16. Renata napisał:

    Czy nie wiecie może w jakich rękach obecnie znajduje się gorzelnia?

  17. maciek napisał:

    Witam , ten pałac to również historia mojej rodziny.Dziadek mój Tadeusz Soborski przed II wojną światową pracował w majątku jako rządca . w tym czasie pełnomocnikiem właściciela był pan Malczewski Dziadek razem z babcią i synem ( moim ojcem ) również Tadeuszem mieszkali w domu którego już nie ma został rozebrany . znajdował się po lewej stronie drogi w kierunku do gorzelni . Po wybuchu wojny niemcy wyrzucili dziadka z pałacu i zamieszkał w Policznie . wynajmował mieszkanie u właściciela małego sklepiku spożywczo-przemysłowego nazwisko właściciela to chyba Dziewit .Następnie przeprowadzili się do Jabłonowa .Posiadam kilka zdjęć z tamtych czasów na których widać pałac oraz tereny w okolicy

Skomentuj